W sobotę w małej wsi był klimat jak z warszawskie Pragi – przeboje starej i nowej Warszawy grała Kapela Warszawska Wojtka Budy, na parkingu parkowała stara Warszawa i Fiat Maluch, wodę piło się z klasycznego saturatora, a na stołach – wszystko po warszawsku – flaki, schab, śledzie, pyzy, blok czekoladowy, andruty, W-Ztki, a na stoisku z Bazaru Różyckiego – oryginalna ceramika Teresy…
Goście zamiast kwiatka dla Izabeli przynieśli jedzenie i picie na wspólny stół. – Jak to robicie, że ludzie, którzy się nie znają, u was razem bawią się, śpiewają i tańczą wspólnie? Jaki jest Wasz sekret? – pytali goście.
– Izabela to nasz lokalny fenomen nie tylko na lokalną skalę – przyjaźni ludzie, aktywna wspólnota, dużo chęci do działania, inspirujących mieszkańcy, potencjał i siła sąsiadów, którym się chce! – podsumowuje Piotr Kaczyński, sołtys Izabeli.
Goście prezentowali się elegancko – FERAJNA z IZABELI bawił się z fasonem nie na ulicy Gnojnej, tylko na ulicy Postępu! Dobrzy ludzie na „Imieninach Izabeli” nie tyko balowali, ale też wsparli Grzesia i zebraliśmy na pomoc dla niego pieniądze – jeszcze liczymy kasę. Dziękujemy za dobre serce i hojność szczególnie Młodym Wilkom!
Na „Imieninach Izabeli” bawią się całe rodziny, sąsiedzi i znajomi, seniorzy, młodzież i dzieci oraz nowi i „starzy mieszkańcy – to integracja na każdym poziomie! I wszyscy po trochu byliśmy Warszawiankami i Warszawiakami….
Dziękujemy wszystkim, którzy pomagali zrobić to nasze wspólne święto – Łucja, Danka, Piotr, Sebastian, Wojtek, Beata, Lena, Robert, Wacek, Magda, Adrian oraz wszyscy wspaniali mieszkańcy – dorośli, młodzież i dzieciaki, które przed imprezą przygotowywali, a potem razem sprzątali!
„Imieniny Izabeli” finansujemy ze środków sołeckich Izabeli i są to najlepiej wydane pieniądze dla naszej wspólnoty!
Danuta Podgórska








