Pierwsze przeplatane opadami dni to spacery, gra w ping-ponga, piłkarzyki i bilard. Mieliśmy do dyspozycji basen i salę fitness. Spacerowaliśmy po sarbinowskiej promenadzie i po plaży. Oczywiście przed opadami chroniliśmy się w licznych kawiarenkach i deszcz był przez wielu łasuchów mile widziany.
Kiedy nastały słoneczne dni wylegliśmy na czyściutką i szeroką plażę. Temperatura powietrza i wody nas nie rozpieszczały, ale nogi w Bałtyku moczyliśmy. Dużą frajdą okazał się hotelowy zewnętrzny basen z podgrzewaną wodą. Kolorowymi meleksami jeździliśmy na wycieczki do Mielna i Gąsek. Wprawieni kolaże odbyli kilka wielokilometrowych wycieczek.
Hotel NAT zorganizował nam huczną dyskotekę i grillowy wieczór przy ognisku. Wspólnie obchodziliśmy 40. urodziny Arkadiusza. Podopieczni codziennie korzystali z zabiegów leczniczych i objadali się bardzo dobrymi posiłkami w hotelowej restauracji.
Z Sarbinowa wyjeżdżaliśmy trochę smutni z powodu zapowiadanych nadchodzących upałów, ale bardzo zadowoleni z pobytu i nie zepsuł nam nastroju dziewięciogodzinny powrót autokarem do Radiówka spowodowany warszawskimi Wiankami.
Gorąco dziękujemy za dofinansowanie turnusu Gminie Wiązowna, Dakomie, Asmie Polska i PWPW S.A.
Zapraszam na fotorelację na naszej stronie wtzjestesmy.com.pl
Waldemar Burtkiewicz





