radio button mapa button pieed button pieed button
logo nagłówek
cz-b pomniejsz powiększ szukaj bip wiązowna bip wiązowna
=
logo mniejsze
logo wiązowna

Infolinia urzędu:
22 512 58 00

e-mail:
urzad@wiazowna.pl

Oznakuj swój rower i zabezpiecz go przed kradzieżą!

Znakowanie roweru

Nie daj szansy złodziejowi – oznakuj swój rower! Ruszyła akcja znakowania rowerów. Głównym celem projektu jest możliwość identyfikacji właściciela w przypadku odzyskania skradzionego roweru, a tym samym ograniczenie zjawiska kradzieży rowerów poprzez naniesienie niepowtarzalnych znaków na pojazdy.

Proces identyfikacji polega na wygrawerowaniu specjalnym przyrządem typu „engrawer”, oznaczenia składającego się z liter i cyfr oraz rejestracji w bazie danych Policji. Każdy oznakowany rower zostanie opatrzony w widocznym miejscu naklejką samoprzylepną informującą o dokonaniu oznakowania roweru. Mikroudarowa technologia „engrawera” pozwala na wykonanie precyzyjnego oznakowania, a ponadto powoduje zmiany w strukturze materiału wykrywane nawet po powierzchniowym zatarciu znaków.

Elementy podlegające oznakowaniu oraz miejsca wykonania oznaczeń:

  • rama roweru pod kierownicą,
  • ramię przekładni sprzężone z przekładnią,
  • przedni widelec.

W rowerach o znacznej wartości materialnej zaleca się rozważenie możliwości oznakowania na prośbę właściciela dodatkowych elementów, takich jak: sztyca siodełka, sztyca kierownicy, obręcze kół.

Dzięki takiemu systemowi każdy oznakowany rower ma inny numer. Ponadto łatwo ustalić jednostkę, w której został oznakowany. Elektroniczny formularz zgłoszeniowy oznakowania roweru należy wypełnić przed znakowaniem roweru w celu wygenerowania przez system niepowtarzalnego kodu.

Kształt cyfr musi być taki, aby każda ich przeróbka była wyraźnie widoczna, a ich wysokość nie powinna przekraczać 7 mm. Nie dopuszcza się ponownego znakowania elementów oznakowanych oraz przerabiania naniesionych wcześniej numerów. Uzupełnienie brakującego oznakowania, np. w przypadku wymiany elementów powinno być wykonane tą samą technologią.

Rejestracja w komputerowej bazie danych odbywa się na podstawie:

  • dokumentu tożsamości właściciela (osoba pełnoletnia),
  • dowodu zakupu – paragon lub faktura, umowa kupna – sprzedaży, (wg. oświadczenia ustnego właściciela).

ZNAKOWANIE ROWERÓW odbywa się w Komendzie Powiatowej Policji w Otwocku (tel. 22 779-40-91), Komisariatach Policji w Józefowie ( tel. 22 789-21-07) i Karczewie (tel. 22 780-65-77). Prosimy o wcześniejsze telefoniczne umówienie znakowania.

info i fot.: Policja

http://kppotwock.policja.waw.pl

Akcja szczepienia lisów. Zachowaj szczególną ostrożność

W okresie od 20 marca do 20 kwietnia 2018 r. Mazowiecki Wojewódzki Lekarz Weterynarii przeprowadzi wiosenną akcję szczepienia lisów wolno żyjących przeciwko wściekliźnie. Szczepionka zrzucana będzie z samolotów na lasy, pola i łąki. Przynęty ze szczepionką nie wolno dotykać. Zwierzęta nie przyjmą tych z zapachem człowieka.

Przez dwa tygodnie od wyłożenia szczepionki należy zachować ostrożność podczas wyprowadzania zwierząt. Psy należy trzymać na smyczy, a koty w zamkniętych pomieszczeniach przez 14 dni po wyłożeniu szczepionki.

Akcja szczepienia dotyczy powiatów: białobrzeskiego z wyłączeniem gminy Promna, garwolińskiego, kozienickiego, lipskiego, łosickiego, mińskiego, ostrowskiego, otwockiego, przysuskiego, radomskiego i miasta Radom, siedleckiego i miasta Siedlce, sokołowskiego, szydłowieckiego, węgrowskiego, wołomińskiego, wyszkowskiego, zwoleńskiego.

Szczepienie wykonuje się przy użyciu doustnej szczepionki umieszczonej we wnętrzu przynęty w kształcie krążka, koloru brunatno-zielonego o zapachu rybnym. Zrzuty nie obejmują zbiorników wodnych, dróg i terenów zabudowanych. Szczepionka uodparnia wyłącznie lisy.

Przy kontaktach ze szczepionką należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem medycyny. Należy także zwrócić uwagę na domowe czworonogi, których ewentualny kontakt z preparatem należy zgłosić lekarzowi weterynarii.

Lis jest zwierzęciem wolno żyjącym, najbardziej podatnym na zakażenie wirusem wścieklizny. Regularne szczepienia zmniejszają ryzyko zachorowań. Więcej informacji na plakacie i ulotce poniżej.

Podaruj marzenia dzieciom ze świetlic środowiskowych

W związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia, zwracamy się z prośbą o włączenie się do tegorocznej akcji „Spełniamy marzenia” skierowanej do dzieci z rodzin przeżywających trudności opiekuńczo-wychowawcze, uczęszczających do świetlic środowiskowych.

Planujemy objąć akcją 70 dzieci z trzech świetlic środowiskowych prowadzonych przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej – uczniów szkół podstawowych i gimnazjalnych, a także 12 dzieci z Klubu dla dzieci z całościowym zaburzeniem rozwoju. Dzieci napiszą listy do Św. Mikołaja, w których poproszą o wymarzone prezenty. Listy przekażemy osobom i firmom, które wyrażą chęć przyjęcia roli Św. Mikołaja i przygotują prezenty dla dzieci. Prezenty zostaną wręczone dzieciom na Spotkaniu Mikołajkowym.

Ideą naszej akcji jest nie tylko finansowa czy rzeczowa pomoc, ale przede wszystkim dawanie dzieciom poczucia, że są dla kogoś ważne.
Poszukujemy osób, które włączą się w naszą akcję. Będziemy wdzięczni za wsparcie w dowolnym zakresie – odpowiedź na chociaż jeden list będzie ogromną radością.

Więcej informacji udziela:
Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Wiązownie
Radiówek 25, 05-462 Wiązowna
tel. 605 634 005, 22 780 46 59,
gops@wa.home.pl

„Świąteczna radość pomagania” – dołącz do nas!

Gdy zainicjowaliśmy tę akcję w zeszłym roku, prosząc Państwa o wsparcie dla stowarzyszenia Jesteśmy!, które działa w naszej gminie, nie przypuszczaliśmy, że odzew będzie tak wielki. Dzięki Państwa wsparciu stowarzyszenie zebrało prawie 20% więcej pieniędzy z jednego procenta podatków niż rok wcześniej. Te pieniądze pomogły w rehabilitacji osób niepełnosprawnych intelektualnie, którymi zajmuje się „Jesteśmy!”.

Teoś Górski Teodor

Niesieni zeszłorocznym sukcesem, w tym roku prosimy o wsparcie dla rodziny Teodora Górskiego. Teodor jest naszym sąsiadem. Mieszka w Woli Duckiej. Urodził się z dysplazją – chorobą która uniemożliwia mu normalny wzrost, rozwój kości. Teodor ma szansę w przyszłości chodzić, ale by było to możliwe potrzebne są kosztowne zabiegi, ćwiczenia oraz cierpliwość i miłość rodziców. Wsparcia rodziny mu nie brakuje. A na wsparcie sąsiadów, mamy nadzieję, w tym roku może liczyć. Pomocny będzie każdy grosz, który zechcą Państwo przekazać ze swojego podatku na konto fundacji, która zajmuje się Teodorem. W zeznaniu podatkowym, w odpowiedniej rubryce,  wystarczy wpisać: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”. KRS: 0000037904 z dopiskiem „28184 Górski Teodor”. W ten sposób 1% podatku trafi do rodziny Teodora.

kartka-swiateczna

Numer KRS znajdą Państwo także na specjalnej świątecznej pocztówce, którą dostarczamy do domów naszych mieszkańców. Ogromną wersję tej pocztówki już dostała rodzina Teodora.

dsc_0156

W tym roku w akcję „Świąteczną radość pomagania” włącza się też Hotel Brant, Gminny Ośrodek Kultury i Stowarzyszenie „Jesteśmy!”. 5 lutego wspólnie organizujemy Koncert Charytatywny w czasie, którego odbędzie się licytacja na rzecz Teodora. Bilety – cegiełki na bal (150 zł od osoby) można kupić w Gminnym Ośrodku Kultury. Zapraszamy wszystkich, którzy lubią pomagać i dobrze się bawić!

Mamy nadzieję, że  akcja „Świąteczna radość pomagania” co roku będzie się rozwijać, że stanie się naszą wspólną tradycją. Pomaganie sąsiadom w tym szczególnym,  świątecznym okresie daje przecież tyle radości!

Dołącz do nas!

10 września: sprzątanie brzegów Mieni

O godzinie 10.00 ekipa mieszkańców Wiązowny, którym na sercu leży dobro otaczającej ich przyrody, wyruszy na wielką akcję sprzątania brzegów Mieni. Pomysłodawcą akcji jest mieszkanka Wiązowny Katarzyna Pliszczyńska. Wszyscy chętni, by posprzątać brzeg Mieni, zbierają się na mostku przy parku na ul. Kościelnej. Tam otrzymają worki na śmieci, które przekazał Urząd Gminy. Śmieci będą zbierane na odcinku od Boryszewa do Emowa. Akcja potrwa około czterech godzin i prawdopodobnie zakończy się około godz. 14.00.

Wszelkich informacji związanych z akcją udziela Katarzyna Pliszczyńska, tel. 667 145 915

Wydział Ochrony Środowiska – Anna Bogucka, tel. 22 512 58 24

Zapraszamy!

Drobiazg, który może uratować życie!

kz

Szanowni Państwo

„Karta życia”, którą znajdą Państwo pod tekstem, może uratować Państwa życie lub zdrowie. W kartę należy wpisać swoje dane (kilka informacji, które w krytycznej sytuacji mogą być bardzo pomocne lekarzom: imię, nazwisko, data urodzenia, PESEL, informacje o chorobach i przyjmowanych lekach oraz kontakt do osób najbliższych). Kartę należy zapakować w  torebkę foliową i umieścić w widocznym miejscu w lodówce. Na lodówce z kolei trzeba przykleić informację o tym, że karta jest w środku. To pomoże ratownikom w krytycznej sytuacji. W urzędzie gminy można też odebrać zestaw (karta, torebka i magnes na lodówkę). Taki zestaw można podarować bliskim nam seniorom.

Bardzo mi zależy, by wypełnili Państwo tę kartę – to pomoże skuteczniej ratować Państwa zdrowie w przypadku, gdy zdarzy się coś nagłego. Jestem przekonany, że ta akcja podniesie Państwa bezpieczeństwo, a Państwa rodzinom da pewność, że w trudnej sytuacji ratownicy będą wiedzieli, kogo zawiadomić.

Życzę dużo zdrowia i zadowolenia z życia przez wiele kolejnych lat –

– Wójt Gminy Wiązowna Janusz Budny

Relacja z uroczystości na zrzutowisku „Pierzyna”

To spotkanie w Malcanowie, które upamiętniało wydarzenia sprzed 72 lat było naprawdę wyjątkowe. Byli na nim mieszkańcy okolicy, harcerze, samorządowcy. Kilka pokoleń mieszkańców Gminy Wiązowna.

W polskiej tradycji nie brakuje wzorców życia poświęconego dobru wspólnemu i wolności ojczyzny. Odwaga. Pokora. Wierność. Braterstwo. To cechy, które charakteryzują walczących o niepodległą Polskę, a było ich wielu. To cechy, którymi odznaczali się bohaterowie akcji o kryptonimie „Pierzyna”. Marian, Bolesław, Józef, Aleksander… i inni. NASI bohaterowie. Mieszkańcy Malcanowa i Pęclina, Dziechcińca i Kącka. Dziadkowie, ojcowie, synowie i bracia. Tacy jak my. Z marzeniami i planami na przyszłość. Na których spadła wojna i którzy nie czekali, aż ktoś coś zrobi za nich – wzięli los w swoje ręce i walczyli, jak umieli. Odważnie. Pokornie. Wiernie. Jak bracia. – mówi nam Wójt Gminy Wiązowna Janusz Budny.

Ta uroczystość nie miała być smutna i pompatyczna. I taką nie była. Znalazło się bowiem miejsce i czas na ognisko, na wspólne śpiewanie, wspominanie i na wojskową grochówkę. Było rodzinnie i wzruszająco. Wydarzenia sprzed 72 lat, które szczegółowo opisujemy poniżej, na dobre stały się elementem naszej lokalnej kultury, tradycji, wspólnej wiązowskiej pamięci.

W połowie 1942 roku w IV Rejonie AK „Fromczyn” powstały grupy dywersyjne, tzw. OS-y (Oddziały Specjalne). W Wiązownie taką grupą dowodził leśniczy z Emowa, podchorąży Apolinary Akajewicz psedonim „San”.

Oddziały Specjalne przeprowadzały akcje niszczenia dokumentów w siedzibach gmin, wysadzały pociągi z hitlerowcami, rozpędzały spędy bydła itp. Od roku 1942 zaczyna przychodzić broń zrzutowa z Anglii. Powiat bierze czynny udział w przejmowaniu zrzutów, co jest już akcją bojową, bo zrzutowisko dla przyjęcia zrzutu i zrzutków osłania co najmniej jeden uzbrojony pluton. VII Obwód „Obroża” posiadał 5 zrzutowisk – rejon Marki, Legionowo, Rembertów, Otwock i Kampinos. Oddziały VII Obwodu „Obroża” AK  odebrały w okresie od 1 sierpnia 1944 roku  pięć lotniczych zrzutów broni, ludzi i materiałów wojskowych. Były to akcje o dużym znaczeniu dla działalności konspiracyjnej.

Na terenie gminy Wiązowna, obszaru działania 4-tej kompanii, dowództwo AK wyznaczyło zapasowe lądowisko pod kryptonimem „Pierzyna”. Teren wybrano na polanie lasu między Malcanowem, Porębami, Pęclinem a Kąckiem, na tzw. „Piskorzu”. W tych lasach odbywały się ćwiczenia żołnierzy AK. Tereny leśne i sprawna organizacja placówki były gwarantem dobrego wykonania zadania. Zapasowe lądowisko potrzebne było na wypadek, gdyby samolot z Anglii, skierowany w inne okolice, nie mógł tam dokonać zrzutu. Kilka razy zapowiadane zrzuty nie doszły do skutku, na przykład 16 września 1943 roku na zrzutowisko „Pierzyna” skierowane były 2 samoloty, z których jeden doleciał do Polski, ale nie odnalazł zrzutowiska i powrócił do bazy, natomiast drugi został zestrzelony w drodze do Polski.

Czuwanie w nocy z 3 na 4 kwietnia 1944 roku okazało się owocne. Działo się to nagle, prawie bez zapowiedzi. Rano łącznicy powiadomili o koncentracji plutonu z bronią w lesie koło Malcanowa. Radiostacja potwierdziła, że z lotniska we Włoszech wystartował samolot z cichociemnymi i zasobnikami z bronią. Dowódca 4-tej kompanii porucznik Marian Mazowiecki „Ludomir” rozkazał żołnierzom AK zabezpieczyć wszystkie drogi dojazdowe.

Na lądowisku pozostawiono doświadczonych żołnierzy m.in.: Tadeusza Zająca, Bolesława Wierszołta, Józefa Łysika, Aleksandra Konowrockiego, Edmunda Twardowskiego, Benedykta Iwanowskiego, Eugeniusza Jaczewskiego, Stefana Klocha, Józefa Cacko, Stefana Smolińskiego, Stanisława Kopkę, Władysława Zomberga, Henryka Klocha, Bolesława Boguckiego, Tadeusza Lipkę, Jana Popowskiego. Po 60-ciu latach udało się ustalić tylko te nazwiska. W sumie w akcji brało udział ponad 60 osób. O liczebności osłony decydował stan posiadanej broni. Podstawowym zadaniem osłony było niedopuszczenie na teren zrzutowiska osób niepowołanych oraz szybkie sygnalizowanie niebezpieczeństwa. Osłona składała się z dwóch pierścieni, bliższego i dalszego od zrzutowiska. Była to bardzo uciążliwa służba, bowiem jej czas trwał bez zmiany około 6 godzin.

O północy usłyszeliśmy warkot motorów samolotu zbliżającego się w naszym kierunku. Po chwili nastąpiła wymiana sygnałów świetlnych ziemi i samolotu. Tak, to do nas. Samolot zatacza koło, zniża lot i nadchodzi na zrzutowisko. Są już zapalone latarki ustawione w strzałkę, wskazujące kierunek wiatru przyziemnego. Już ukazują się spadochrony – to lecą zasobniki z bronią i sprzętem wojskowym. Za chwilę drugi nalot – znowu zasobniki. Rozpoczęto już znoszenie ich w jedno miejsce. Tymczasem samolot zatacza po raz trzeci koło, ale tym razem większe i wznosi się w górę. Ponownie kieruje się nad zrzutowisko i znowu ukazują się spadochrony, ale jakby większe od poprzednich, wolno schodzą ku ziemi. Wypatrujemy gdzie opadną, bo są już nisko. Lądują skoczkowie, uwalniają się od spadochronów, klękają i całują polską ziemię. Skoczkami byli:
– kapitan Zygmunt Sawicki ps. „Samulik”
– podporucznik Jan Bieżuński ps. „Orzyc”
– podporucznik Marian Pokładecki ps. „Zoli”
– sierżant Stanisław Biedrzycki ps. „Opera”.

Oprócz skoczków, którzy przylecieli z kwotą 498 tysięcy dolarów, zostało zrzuconych 9 zasobników i 6 paczek zawierających broń i inny sprzęt wojskowy, 5 radiostacji, rakiety, amunicję itp.

Po powitaniu, zaproszono skoczków do państwa Kosów na Płachtę. Do dziś zachowała się pamiątkowa fotografia z tej kolacji. Rano odtransportowano ich do Warszawy. Zasobniki i paczki załadowano na furmanki i przewieziono do wcześniej przygotowanego miejsca ich ukrycia na obrzeżu wsi Kąck, w zabudowaniach Benedykta Iwanowskiego – żołnierza AK.
We wrześniu 2003 r. w lesie w Malcanowie na zrzutowisku Pierzyna weterani AK umieścili głaz, a na nim napis:

„Pamięci Żołnierzy Armii Krajowej z VII Obwodu „Obroża” IV Rejon „Fromczyn” Placówka Wiązowna dowodzonej przez por. Mariana Mazowieckiego ps. „Ludomir”, którzy zorganizowali i czuwali nad bezpieczeństwem placu zrzutowego o kryptonimie „Pierzyna”.

W nocy z 3 na 4 kwietnia 1944 r. przyjęto ekipę „Weller 5” – cichociemnych w składzie: sierż. Stanisław Biedrzycki ps. „Opera”, ppor. Jan Bieżuński ps. „Orzyca”, ppor. Marian Pokładecki ps. „Zola”, kpt. Zygmunt Sawicki ps. „Samulik” wraz z wyposażeniem przeznaczonym na dozbrojenie ruchu oporu. Całość ukryto i przekazano do Warszawy. Akcja odbyła się bez strat i ofiar”.