Mimo dobrej gry i walecznej postawy Kubie nie udało się wyjść z grupy i na tym etapie zakończył udział, lecz zebrał cenne doświadczenie, które z pewnością zaprocentuje w przyszłości. Wiktor natomiast przeszedł eliminacje jak burza i w pięciu pojedynkach nie stracił nawet seta, wygrywając wszystko po 3:0.
Sobota zaczęła się od rywalizacji młodziczek na etapie grupowym, w którym Lena w pierwszym meczu rywalizowała z jedną z faworytek całych zawodów – Hanną Kufel z Żywca. Mimo porażki 1:3 był to bardzo dobry mecz w jej wykonaniu, szkoda jednak niewykorzystanych setowych piłek na 2:2. W kolejnych meczach Lena dzielnie walczyła, nie tylko z przeciwniczkami, lecz także z przeziębieniem i ostatecznie udało się wygrać tylko jeden pojedynek, zajmując miejsce 41-48.
Tradycyjnie dużych emocji dostarczył Maks Kamiński, który po raz trzeci w tym sezonie udowodnił, że należy do ścisłej czołówki młodzików w Polsce. W pierwszym meczu grupowym Maks przegrał 1:3 z niewygodnym rywalem z Małopolski Michałem Wilczkiem. Ten mecz zadziałał na zawodnika jak zimny prysznic. Po świetnej grze, wygrał dwa kolejne pojedynki w grupie, uzyskując premiowane wysokim rozstawieniem w turnieju głównym drugie miejsce.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że Maks w decydującym meczu grupowym, przegrywając 7:2 w piątym secie, wygrywa ten pojedynek 11:7, zdobywając dziewięć punktów z rzędu z zawodnikiem z Białegostoku. Kolejny mecz to pewna wygrana 3:0 z reprezentantem Krakowa i awans do najlepszej 16 w Polsce – rywalizacji niedzielnej.
W pojedynku o wejście do ósemki przeciwnikiem Maksa był jeden z faworytów całych zawodów Tobiasz Główczyk z Zielonej Góry. Mimo świetnej gry i prowadzeniu w obu setach, mecz rozpoczął się od wyniku 2:0 na naszą niekorzyść. Maks nie zamierzał się poddać i odwrócił losy spotkania do stanu 2:2 i 10:8, posiadając dwie piłki meczowe przy własnym serwisie.
Pojedynek ten przyciągnął uwagę wielu zawodników i trenerów z innych klubów, a emocje na sali były już tak duże, że niestety trochę zabrakło w tym momencie chłodnej głowy i to rywal wygrał tego seta 12:10. Ostatecznie Maks uplasował się na miejscu 9-12 całych zawodów. po raz kolejny pokazując, że jest w stanie na równi rywalizować z najlepszymi zawodnikami w kraju tej kategorii wiekowej.
Po świetnie rozegranych piątkowych eliminacjach Wiktorowi Grzybowskiemu w sobotnim turnieju niestety nie udało się wyjść z grupy, by grać dalej, lecz jeszcze jako żak rywalizował on ze starszymi rywalami, stawiając im ciężkie warunki i sam udział w ogólnopolskim turnieju starszej kategorii jest dużym osiągnięciem. Wyróżnić należy również Wiktora za świetną sportową postawę – walkę do ostatniej piłki, w rezultacie czego udało się wygrać ostatnią grę 3:2 zajmując miejsce 57-60.
Rafał Zajkowski


