bip wiązowna bip wiązowna Polska Fundusze EU Czyste powietrze Rodo Ochrona Danych Osobowych Metropolia Warszawska
logo nagłówek
szukaj
=
logo mniejsze
logo wiązowna

Infolinia urzędu: 22 512 58 00

e-mail: urzad@wiazowna.pl
eDoręczenia AE: PL-81426-32064-WGWBG-14

Trzymaj psa na posesji! Spaceruj z nim na smyczy

Pies rasy wilczur biegnący przez zieloną łąkę z patykiem w pysku
Szczególnie w upały pamiętajmy o wodzie dla naszego pupila (Foto: pixabay.com)

Nietrzymanie psów na własnej posesji, czyli pozwalanie im na swobodne bieganie po ulicach i terenach publicznych, stanowi realny problem na terenie wielu miejscowości naszej gminy. Zjawisko to niesie ze sobą zarówno zagrożenia dla mieszkańców, jak i poważne konsekwencje prawne dla właścicieli zwierząt.

Zagrożenia dla mieszkańców i zwierząt

Swobodnie biegające psy mogą stwarzać liczne zagrożenia. Przede wszystkim istnieje ryzyko pogryzień lub agresywnych zachowań wobec przechodniów, w szczególności dzieci, osób starszych czy rowerzystów. Psy bez nadzoru często wchodzą także na jezdnię, co może prowadzić do niebezpiecznych sytuacji drogowych, wypadków lub kolizji.

Szczególnym problemem jest również puszczanie psów luzem w lesie. Na terenach leśnych zwierzęta te mogą płoszyć dziką zwierzynę, niszczyć miejsca lęgowe ptaków, gonić sarny czy zające. Takie sytuacje zaburzają naturalny spokój i powoduje straty w ekosystemie. Dodatkowo zwierzak może zarazić się w lesie np. wścieklizną czy inną chorobą i przynieść ją od domu. Bezpańsko wyglądające psy mogą również powodować szkody na prywatnych posesjach – niszcząc ogrodzenia, ogrody czy śmietniki.

Obowiązki właścicieli psów

Zgodnie z przepisami obowiązującymi w Polsce właściciel psa ma obowiązek sprawować nad nim odpowiednią kontrolę. Dotyczy to m.in. sprawienia, by zwierzę nie opuszczało posesji bez nadzoru oraz nie stwarzało zagrożenia dla innych osób czy zwierząt. W praktyce oznacza to konieczność odpowiedniego ogrodzenia działki, stosowania smyczy w przestrzeni publicznej oraz – w przypadku ras uznawanych za agresywne – zapewnienie dodatkowych środków ostrożności.

W Gminie Wiązowna kwestie te regulują, poza ustawowymi, lokalne przepisy dotyczące utrzymania czystości i porządku.

Konsekwencje prawne

Właściciele, którzy nie dopilnują swoich zwierząt, mogą ponieść konsekwencje wynikające z Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z art. 77  osoba, która nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności albo nagany.

Jeśli pies spowoduje szkodę, np. pogryzie człowieka lub doprowadzi do wypadku drogowego, wobec właściciela mogą zostać zastosowane inne przepisy – z powództwa cywilnego, które wiążą się z m.in. pokryciem kosztów leczenia, odszkodowaniem czy naprawą szkód.

Za nieprzestrzeganie przepisów lokalnych również grozi kara grzywny.

Płacimy wszyscy

Zgodnie z przepisami prawa wałęsające się psy, ze względów bezpieczeństwa, powinny być odłowione i umieszczone w schronisku. Corocznie z budżetu gminy na tego typu zadania wydajemy kilkadziesiąt tysięcy złotych. Niefrasobliwość nieodpowiedzialnych właścicieli zwierząt prowadzi wiec do uszczuplenia środków, które moglibyśmy wydać na inne cele.

Wspólna odpowiedzialność za bezpieczeństwo

Odpowiedzialne trzymanie psów to nie tylko kwestia przestrzegania prawa, ale także troska o bezpieczeństwo i komfort życia całej społeczności lokalnej. Wykonanie właściwego ogrodzenia, kontrola nad zwierzęciem oraz reagowanie na jego zachowanie pozwalają uniknąć wielu niebezpiecznych sytuacji.

Pies w lesie. Trzymaj go na smyczy dla bezpieczeństwa – jego i innych zwierząt!

Mężczyzna spacerujący ze swoim psem na smyczy w wiosennym lesie.
W lesie psa zawsze trzymaj na smyczy (Foto: Adobe Stock)

Spacer z pupilem to świetna forma relaksu. Jednak wybierając się na niego, musimy pamiętać, że powinien on być na smyczy. Dzięki temu zadbamy o bezpieczeństwo zarówno jego, jak i innych zwierząt, które możemy napotkać na naszej drodze, nie tylko w lesie, ale i w miejscu dostępnym dla każdego – na chodniku czy drodze dojazdowej do domu.

Jak poinformował na Facebooku jeden z naszych mieszkańców, w weekend w Lipowie pies podczas powrotu ze spaceru, na drodze dojazdowej do domu w kępie krzaków, napotkał dzika i został przez niego poturbowany. W mediach społecznościowych pod postem o tym wydarzeniu rozgorzała dyskusja.

Zgodnie z obowiązującym prawem (art. 10 a ust 3 Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt oraz § 14 Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie gminy Wiązowna – uchwała Nr 43.XXII.2020 Rady Gminy Wiązowna z dnia 8 czerwca 2020 r.) w miejscach publicznych oraz w lesie pies powinien być na smyczy, nie wolno go puszczać samopas. Za to grozi nagana albo kara grzywny (art. 77 § 1 i art. 166 Kodeksu wykroczeń). Przepisy te budzą zdziwienie i nierzadko oburzenie właścicieli czworonogów. W jakim celu one obowiązują? Najogólniej rzecz ujmując – by chronić zwierzęta. Zarówno te udomowione, jak i dzikie.

Nie ma nic bardziej zgubnego, niż przekonanie właścicieli, że ich pupil to przyjaźnie nastawiony do całego świata zwierzak. Niestety jednak zdarza się, że kiedy zobaczy np. sarnę czy dzika, często nie jesteśmy w stanie go odwołać. Dla niego to może być zabawa – zaczyna gonić, szczekać, zaczepiać. I nieszczęście gotowe. U wielu psów dodatkowo wtedy włącza się instynkt myśliwego. I potem taki pies przynosi nam w zębach zagryzioną sarenkę czy lisa albo sam wraca poturbowany w walce.

Psy, nie tylko w lesie, mogą się łatwo zgubić, kiedy pójdą tropem i oddalą się od właściciela. Są wtedy narażone m.in. na:

  1. zjedzenie trutek, które mogą zostać wyrzucone na lisy;
  2. odstrzelenie przez niekompetentnych myśliwych, kłusowników lub nieprzychylnych mieszańców;
  3. znalezienie szczepionek na wściekliznę dla dzikiej zwierzyny i zjedzenie ich;
  4. znalezienie padliny (nie wiadomo, co mogło być przyczyną padnięcia zwierzęcia – starość lub choroba);
  5. spotkanie dzikiej zwierzyny, którą płoszą, gonią lub może je zaatakować;
  6. zaplątanie się we wnyki;
  7. ryzyko nadziania się na patyki czy gałęzie.

Również człowiek może być zagrożeniem dla psa bez smyczy. Coraz więcej rowerzystów, biegaczy czy zwykłych przechodniów ma przy sobie gaz pieprzowy lub nawet paralizator, aby bronić się przed natarczywymi czworonogami. Potraktowanie takim urządzeniem lub nawet zwykle kopnięcie, może mieć poważne konsekwencje zdrowotne dla naszego pupila.

Właściciel ma obowiązek ochrony swojego zwierzęcia przed ewentualnymi niebezpieczeństwami, a tych w lesie nie brakuje. Być może jeden z przedstawionych argumentów trafi do Państwa serc i spowoduje przestrzeganie zakazu „puszczania luzem”?