mapa button pieed button pieed button
logo nagłówek
szukaj bip wiązowna bip wiązowna Rodo Ochrona Danych Osobowych Polska
=
logo mniejsze
logo wiązowna

Infolinia urzędu:
22 512 58 00

e-mail:
urzad@wiazowna.pl

Logo Teraz Polska

Szkoła w Wiązownie. „Pamiętamy o bohaterach”

Uczniowie i nauczyciele ze szkoły w Wiązownie składają wiązankę kwiatów na grobie swojego patrona - Bohaterskich Lotników Polskich
Uczniowie i nauczyciele ze szkoły w Wiązownie składają wiązankę kwiatów na grobie swojego patrona - Bohaterskich Lotników Polskich (Foto: A. Sikora)

W Szkole Podstawowej im. Bohaterskich Lotników Polskich w Wiązownie dyrektor i nauczyciele w sposób szczególny dbają zachowanie pamięci o tych, którzy walczyli o wolność i niepodległość Polski.

Wrzesień to miesiąc, w którym w szczególny sposób pamiętamy o poległych obrońcach naszej Ojczyzny. Porządkujemy ich groby, zapalamy znicze. Wspominamy tych wszystkich, którzy zapisali się w historii – tej ogólnonarodowej i lokalnej. Pamięć o nich jest wyrazem szacunku dla ich życia i dokonań.

Aby w naszych uczniach zaszczepić pamięć o naszym patronie i przybliżyć ich postacie, odwagę, waleczność oraz determinację bohaterów tamtych wydarzeń, organizujemy konkursy, wykonujemy dekoracje sal lekcyjnych i korytarzy. Zwieńczeniem jest uroczysty apel szkolny poświęcony bohaterskim lotnikom polskim.

W tym roku uczniowie klasy 6 c i 6 b pod opieką nauczycielek: Zofii Jakubowskiej, Marii Kobiereckiej i Ireny Szewczak uporządkowali groby patrona szkoły – lotników polskich oraz powstańców z 1863 r., uczestników walk 1920 r. i poległych w latach 1939-1945, złożyli wiązanki oraz zapalili znicze.

Info z: tukontakt@wiazowna.pl

Pedagog szkolny Maria Kobierecka

Dzień Zwycięstwa. 75 lat od zakończenia wojny

75 lat temu zakończyła się II Wojna Światowa, jedno z najkrwawszych wydarzeń w historii Polski. Gmina Wiązowna była czynnym bohaterem tych najtragiczniejszych dni. Przedstawiciele naszej gminy złożyli wieńce oraz zapalili symboliczne znicze w miejscach upamiętniających bohaterów tamtych dni.

Minęło 75 lata od zakończenia II Wojny Światowej. 8 maja 1945 r. feldmarszałek Wilhelm Keitel podpisał w imieniu Niemieckiej Rzeszy bezwarunkową kapitulację. To właśnie tego dnia zakończono oficjalnie wszelkie działania zbrojne.

Z powodu pandemii koronawirusa w tym roku zrezygnowaliśmy z uroczystych obchodów Dnia Zwycięstwa. Wójt Gminy Wiązowna Janusz Budny, Radna Mariola Kublik oraz Naczelnik Wydziału Spraw Społecznych Lidia Piotrowska złożyli wiązanki kwiatów pod pomnikiem na skwerze im. Stefana Grota – Roweckiego oraz na cmentarzu w Wiązownie na grobach żołnierzy poległych w walce z hitlerowskim okupantem.  Zapalili też znicze i uczcili minutą ciszy pamięć bohaterów tamtych dni.

Naszym obowiązkiem, nawet w tak trudnych chwilach, jakie obecnie przechodzimy, jest zachowanie pamięci o tamtych wydarzeniach. Jesteśmy odpowiedzialni za przechowywanie i przekazywanie pamięci o bohaterskich czynach naszych przodków. Na naszym terenie jest wiele miejsc pamięci związanych z historią największego konfliktu zbrojnego, który rozegrał się w naszym kraju.  Dbamy o nie, odnawiamy – powiedział wójt Janusz Budny. – Angażujemy do opieki nad nimi młode pokolenia, by przekazywać im, a zarazem pokazać, jak ważna jest pamięć o tamtych wydarzeniach, o wierze w niepodległość i suwerenność każdego państwa, o ofierze życia ich obywateli.

Cudownie ocalona. Historia kapliczki w Wiązownie 

Kapliczka z figurą Matki Bożej przy zbiegu ulic Turystycznej i Traktu Lubelskiego. Zapewne wiele razy przechodziliśmy obok niej. Czasem ktoś się zatrzymał, by chwilę się pomodlić. Niewielu jednak z nas wie, że ta kapliczka ma swoją niezwykłą historię. Jaką? O tym opowiada mieszkaniec naszej gminy, Czesław Konowrocki ps. „Korzeń”. 

 W tym roku obchodzimy 80 rocznicę napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę. „Zasłużony dla Gminy Wiązowna” Czesław Konowrocki ps. „Korzeń” zwrócił się do mnie, by z okazji wrześniowej rocznicy upamiętnić dwa wydarzenia. Te związane są z kapliczką ufundowaną w 1915 r. przez dawnego właściciela Gródka – Józefa Skibińskiego, która obecnie stoi przy zbiegu ul. Turystycznej i Traktu Lubelskiego. 

1 września 1939 r. rozegrała się w tym rejonie – w przekonaniu Czesława Konowrockiego bezpośrednio nad kapliczką z figurą Matki Bożej – walka polskich lotników z niemieckimi, w której uczestniczył ppor. Jerzy Palusiński. Pilot ranny w lewą rękę, po zestrzeleniu maszyny nieprzyjaciela, zdołał – w niezwykle trudnych warunkach – sprowadzić na ziemię podziurawiony samolot. Czesław Konoworcki – na podstawie zebranych przez lata informacji – uważa, że było to cudowne ocalenie polskiego pilota, który po wyleczeniu ran przedostał się na Zachód i brał udział w obronie Anglii w dywizjonie myśliwskim 303. 

Innym wydarzeniem, związanym z figurą Matki Bożej, była walka żołnierzy polskich z niemieckimi w okolicach Wiązowny w dniach 12 – 13 września 1939 r.  We wspomnieniach Czesława Konowrockiego mocno utkwił 14 września. Tego dnia oglądał pobojowisko na szosie lubelskiej w okolicach Żanęcina i Gródka.  

Dzień wcześniej doszło do zaciętych walk między niemieckimi wojskami pancernymi i polską kawalerią. Trwały cały dzień, a ich odgłosy słychać było w Pęclinie. Jako 13-letni chłopiec byłem u starszego, przyrodniego brata w Żanęcinie i wraz z nim oglądałem teren bitwy, na którym znajdowały się porozwalane kuchnie polowe, namioty, działa, czołgi i samochody, a w okolicznym lesie błąkały się konie – wspomina. – Widokiem, który budził powszechne zdziwienie, była kapliczka z lekko tylko zgniecionym daszkiem i ocalałą figurą Matki Bożej. Wokół stało dużo okaleczonych drzew, łącznie z czterema dość grubymi lipami – ściętymi powyżej kapliczki, w wyniku silnego niemieckiego ostrzału artyleryjskiego. Przychodzili ludzie i oglądali ten niezwykły obraz. Fotografowali to miejsce również niemieccy żołnierze. Może ktoś w przyszłości odnajdzie w niemieckich archiwach owe zdjęcia potwierdzające cudowne ocalenie figury Matki Bożej Miłosierdzia? 

Władysław  Kropiewnicki 

W tekście znalazły się fragmenty aktualnie powstającej pracy pt. „Cudownie ocalona. Historia kapliczki przy zbiegu ul. Nadrzecznej i Traktu Lubelskiego w Wiązownie”. Gdyby ktoś chciał podzielić się swoją wiedzą dotyczącą kapliczki i jej fundatora, proszę o kontakt pod nr tel. 518 894 023 lub e-mailem: wkropiewnicki@wp.pl.  Za przesłane wiadomości z góry serdecznie dziękuję.  

 

Rocznica wybuchu wojny. Zobacz, co w tym czasie działo się u nas

Żołnierze niemieccy zrywają godło Polski z szlabanu granicznego 1 września 1939 roku
Żołnierze niemieccy zrywają godło Polski z szlabanu granicznego 1 września 1939 roku

Rok 1939. Wojna wisiała w powietrzu. Wiosną Koło Gospodyń Wiejskich w Wiązownie zorganizowało kursy sanitarne, a dużą część mężczyzn naszej gminy powołano do wojska. Wakacje upłynęły w nerwowej atmosferze. Ludność uzupełniania zapasy, w sklepach pojawiły się kolejki. 30 sierpnia ogłoszono powszechną mobilizację. 1 września o godz. 4.30 usłyszano szum niemieckich bombowców kierujących się na Warszawę.   

Do 6 września mazowieckiego nieba broniły polskie samoloty, które m.in. zestrzeliły niemiecki bombowiec nad Emowem. 10 września polski samolot został zaatakowany przez dwa myśliwce niemieckie nad Michałówkiem. Po krótkiej walce zestrzelona maszyna rozbiła się na jednym z pól. Pilotów nie uratowano. Zwęglone szczątki por. Jana Kardasza, kapr. Marka Majewskiego i kapr. Stanisława Oleksińskiego pochowano przy maszynie, a w listopadzie przeniesiono na cmentarz do Wiązowny, gdzie złożono je w kwaterze żołnierskiej. 

Władze gminy, organizacje wiejskie i mieszkańcy starali się pomóc uciekinierom z zajętych przez Niemców terenów. Jeden z konwojów z ewakuowanej fabryki AVA jadący do Radiówka zatrzymał się przy pałacu w Wiązownie. Po latach okazało się, że wiózł on polską wersję słynnej Enigmy. 

W okolicach Wiązowny 11 września zatrzymała się Grupa Operacyjna gen. Władysława Andersa. „12 i 13 września cofająca się dywizja kawalerii okopała się w Żanęcinie – Piaski i Góry Dziechcinieckie. Zmotoryzowany oddział niemiecki nie mógł się przedrzeć przez Świder. Rozpoczęła się bitwa. Po południu ze sześć godzin trwały walki. Las między Żanęcinem a szosą ścięty był, mało które drzewo było całe. Nasza kawaleria została rozbita, część wycofała się w kierunku Mińska, część bez koni do Warszawy. Rano po łąkach chodziły same konie z siodłami, z bronią, którą to chłopaki przechowali, a potem oddali Armii Krajowej. Zabici zostali pochowani na cmentarzu w Wiązownie” – wspomina Czesław Konowrocki.   

Już na jesieni 1939 nauczyciel por. Marian Mazowiecki nawiązał kontakty z innymi nauczycielami, oficerami rezerwy i zaczęli tworzyć małe grupy Związku Walki Zbrojnej. – „Większość to byli chłopaki z Malcanowa, Pęclina, Wiązowny, ale byli też z Jabłonny, Wielgolasu, Brzezin. Dużo oficerów było nauczycielami i to zasiliło nasze kadry, np. było kilku policjantów, pracowników urzędu gminy, ośrodka zdrowia i spółdzielni Wiązowianka. Byli też synowie komendanta posterunku” – opowiada Czesław Konoworcki. 

W majątku Chrzanowskich w Olszynach spotykali się konspiracyjni przywódcy SZP – ZWZ m.in. płk Stefan Rowecki „Grot”. Trafił on do „dworku” swojej chrzestnej matki w towarzystwie swojego adiutanta i plutonowego po rozwiązaniu swojej brygady. Nie mieli żadnych dokumentów. Ówczesny wójt Ignacy Pawlak wystawił mu pierwsze fałszywe dokumenty na nazwisko Jan Nowak.  

Pod koniec jesieni do swoich domów wrócili mężczyźni – ranni, okaleczeni, ale szczęśliwi, że żyją i są znów w swoich rodzinnych stronach. W pierwszych dniach grudnia 1939 r. na terenie naszej gminy pojawili się wysiedleńcy z Wielkopolski, Kujaw i części Mazowsza. Szybko zasymilowali się z mieszkańcami i włączyli się w nurt pracy konspiracyjnej.  

Na wiązowskim cmentarzu znajduje się 28 zbiorowych mogił oznaczonych krzyżami z napisami: „Nieznany żołnierz WP poległ we wrześniu 1939 roku”. Uczcijmy ich pamięć. We wrześniu kupmy znicze oraz wiązanki i odwiedźmy groby Nieznanych, którzy polegli w obronie naszego kraju. Pamiętajmy o nich nie tylko w rocznicę wybuchu II Wojny Światowej, ale i na co dzień. Są częścią naszej historii i naszej Małej Ojczyzny. 

Tekst powstał w oparciu o publikację Doroty M. Kozielskiej „Gmina Wiązowna. Leksykon krajoznawczy” oraz wspomnienia Czesława Konowrockiego. 

Foto: wikipedia.pl/Domena publiczna