bip wiązowna bip wiązowna Polska Fundusze EU Czyste powietrze Rodo Ochrona Danych Osobowych Metropolia Warszawska
logo nagłówek
szukaj
=
logo mniejsze
logo wiązowna

Infolinia urzędu:
22 512 58 00

e-mail:
urzad@wiazowna.pl

Wzorowa gmina logo

Dodatek węglowy. Gminy mają weryfikować złożone wnioski

Damska ręka trzyma srebrny długopis. Pisze nim coś na kartce
(Foto: Adobe Stock)

Niestety, pojawiły się próby wyłudzenia dodatku węglowe przez wnioskodawców, którzy sztucznie dzielili gospodarstwa domowe. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomina, że za podawanie nieprawdziwych informacji grozi kara pozbawienia wolności, nawet do ośmiu lat.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zrzuciło na gminy obowiązek „starannej weryfikacji składanych wniosków o dodatek węglowy oraz danych w nich zawartych”. Jeśli ta stwierdzi, że informacje są niezgodne z rzeczywistością, ma zawiadomić organy ścigania i odmówić wypłaty dodatku. Ministerstwo zaznacza, że jeśli gmina nie dopilnuje właściwego składania dokumentu, narazi się „na naruszenie dyscypliny finansów publicznych”.

W parlamencie są procedowane zmiany, które pozwolą na ograniczenie procederu wyłudzania dodatków. Mają one uściślić, że spod jednego adresu zamieszkania wniosek można złożyć tylko jeden. Dodatek jest przyznawany temu, kto złoży go jako pierwszy.

Przypominamy, że wniosek należy złożyć w Centrum Usług Społecznych Gminy Wiązowna w Radiówku (Radiówek 25, 05-462 Wiązowna) w poniedziałek w godz. 8.00 – 18.00, a od wtorku do piątku w godz. 8.00 – 16.00. Tu również można uzyskać więcej informacji na temat dodatku pod nr tel. 22 780 46 59.

Więcej na temat dodatku węglowego można znaleźć w materiale: Dodatek węglowy. Złóż wniosek do Centrum Usług Społecznych w Radiówku

Wyjaśniamy wątpliwości

Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało specjalny poradnik, w którym można znaleźć szczegółowe odpowiedzi na nurtujące wnioskodawców pytania. Jest on dostępny na stronie ministerstwa.

Poniżej odpowiedzi pochodzące z poradnika na największe wątpliwości związane z gospodarstwami jedno- i wieloosobowymi.

1. Komu przysługuje dodatek węglowy?

Dodatek węglowy przysługuje gospodarstwom domowym, które spełniają jednocześnie następujące warunki:

  1. głównym źródłem ogrzewania gospodarstwa domowego wnioskodawcy musi być kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe,
  2. wskazane przez wnioskodawcę źródło ogrzewania zasilane jest węglem kamiennym, brykietem lub peletem zawierającymi co najmniej 85% węgla kamiennego,
  3. wskazane przez wnioskodawcę źródło ogrzewania musi być wpisane lub zgłoszone do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB), o której mowa w art. 27a ust. 1 ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz o centralnej ewidencji emisyjności budynków.

2. Gospodarstwa domowe jednoosobowe i wieloosobowe. Charakterystyka

Przez gospodarstwo domowe, o którym mowa w ustawie z dnia 5 sierpnia 2022 r. o dodatku węglowym, rozumie się:

  1. osobę fizyczną samotnie zamieszkującą i gospodarującą (gospodarstwo domowe jednoosobowe) lub
  2. osobę fizyczną oraz osoby z nią spokrewnione lub niespokrewnione pozostające w faktycznym związku, wspólnie z nią zamieszkujące i gospodarujące (gospodarstwo domowe wieloosobowe).

Prowadzenie wieloosobowego gospodarstwa domowego wiąże się ze wspólnym zamieszkiwaniem, gospodarowaniem (w tym wspólnym ponoszeniem kosztów paliwa czy wykonywaniem wspólnie obowiązków domowych) oraz pozostawaniem w faktycznym związku (współdziałanie w celu zaspokojenia wspólnych potrzeb życiowych).

W celu wyjaśnienia wątpliwości w zakresie pojęcia wspólnego gospodarowania, spośród wielu przykładów wyjaśnień na gruncie orzecznictwa sądów, można przytoczyć fragment jednego z wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego określającego definicję wspólnego gospodarowania: „Wspólnie gospodarować oznacza wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego. Cechami charakterystycznymi dla prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego może być udział i wzajemna ścisła współpraca w załatwianiu codziennych spraw związanych z prowadzeniem domu, niezarobkowanie i pozostawanie w związku z tym na całkowitym lub częściowym utrzymaniu osoby, z którą prowadzi się gospodarstwo domowe, a wszystko dodatkowo uzupełnione cechami stałości, które tego typu sytuację charakteryzują. Na okoliczność wspólnego gospodarowania składają się różne elementy, jak ponoszenie kosztów i opłat za mieszkanie, opieka udzielana w chorobie, wykonywanie zwykłych czynności związanych z prowadzeniem gospodarstwa domowego, dysponowanie wspólnym dochodem z przeznaczeniem na zaspokojenie potrzeb życiowych.”(I OSK 1483/16)”.

3. Wiele gospodarstw domowych w jednym budynku lub lokalu

„W przypadku gospodarstw domowych jednoosobowych istotnym jest warunek samotnego zamieszkiwania i gospodarowania. Wobec tego nie można uznać, że w jednym lokalu mieszkalnym (bądź budynku jednorodzinnym) prowadzonych jest kilka jednoosobowych gospodarstw domowych.

W przypadku deklarowanych kilku gospodarstw domowych (zarówno jednoosobowych, jak i wieloosobowych) zamieszkujących wspólnie w budynku jednorodzinnym (bądź w lokalu mieszkalnym), korzystających ze wspólnego źródła ogrzewania, podczas rozpatrywania wniosku nie można opierać się tylko na fakcie złożenia kilku oddzielnych wniosków. Wspólne ponoszenie kosztów ogrzewania wskazuje bowiem na fakt współdziałania w celu zaspokojenia wspólnych potrzeb życiowych. Wobec tego wydaje się niezasadne, aby gospodarstwa te otrzymały oddzielnie kilka dodatków węglowych na wspólne źródło ciepła”.

Źródło: gov.pl

Zaproś kominiarza. Zadbaj o bezpieczeństwo

Kominiarz ubrany na czarn, od tyłu, rozpala ogień w kominku - kozie
Kominiarz ubrany na czarn, od tyłu, rozpala ogień w kominku - kozie

To już ostatni dzwonek, aby zaprosić do domu kominiarza. Ten sprawdzi kominy i wszelkiego rodzaju instalacje oraz, jeśli zajdzie taka potrzeba, oczyści je. Nie czekaj. Już dziś zadbaj o bezpieczeństwo swoje i swojej rodziny!

Zgodnie z obowiązującym Prawem budowlanym właściciel  lub zarządca budynku powinien co najmniej raz w roku zlecić przeprowadzenie okresowej kontroli stanu technicznego przewodów kominowych osobie posiadającej odpowiednie uprawnienia. W tym wypadku mistrzowi kominiarskiemu. Przepisy przeciwpożarowe nakazują obowiązkowe usuwanie zanieczyszczeń  z przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. W budynkach mieszkalnych:

  1. przewody od palenisk opalanych paliwem stałym czyści się co trzy miesiące,
  2. przewody od palenisk opalanych paliwem gazowym i płynnym – co sześć miesięcy,
  3. przewody wentylacyjne –  raz w roku.

Państwowa Straż Pożarna każdego roku odnotowuje kilkanaście tysięcy pożarów spowodowanych wadami lub nieprawidłową eksploatacją urządzeń ogrzewczych. W 2018 r. były to 15 882 pożarów od urządzeń na paliwa stałe, 257 pożarów od urządzeń na paliwa ciekłe i 546 pożarów od urządzeń na paliwa gazowe (dane statystyczne KG PSP).

Oprócz pożarów nieprawidłowa eksploatacja przewodów kominowych grozi także zatruciem tlenkiem węgla, popularnie zwanym czadem. W sezonie ogrzewczym 2018/2019 Państwowa Staż Pożarna odnotowała 3 842 zdarzenia związane z tlenkiem węgla, w tym 2 024 osoby zostały poszkodowane, a 52 to ofiary śmiertelne (dane statystyczne KG PSP).

Pamiętajmy również, że w przypadku pożaru lub zaczadzeni brak dokumentacji terminowego czyszczenia i kontroli kominów może stanowić podstawę odmowy wypłaty odszkodowania przez firmę ubezpieczeniową.

Przy zadymianiu okolicy nie tylko czystość komina i przewodów oraz jakość paliwa się liczą. Duże znaczenie ma też sposób rozpalania w piecach. Przyzwyczailiśmy się do rozpalania ogniska, podkładając rozpałkę na spodzie stosu, czyli pod drewnem lub węglem. Jest to sposób szybki i wygodny, ale powoduje większe zadymienie. Nierozgrzane dobrze drewno lub węgiel zaczynają kopcić, generując ogromne ilości dymu. W ten sposób paliwo zostaje spalone tylko częściowo, a duża ilość energii, która powinna zasilić budynek w ciepło, ucieka z dymem.

Warto rozważyć tak zwane rozpalanie od góry, kiedy to rozpałkę podkładamy na szczycie paleniska. W takiej sytuacji dym wydostający się z warstwy dopiero ogrzewającego się opału, przechodzi przez warstwę żaru, gdzie ulega niemalże całkowitemu spaleniu. W ten sposób oszczędzamy pieniądze, spalając całkowicie zakupione paliwo i nie generujemy nadmiernej ilości dymu. Zaoszczędzimy również czas, ponieważ nie trzeba podkładać systematycznie do pieca. Paliwo będzie się wypalało przez kilka, a nawet kilkanaście godzin. Polecamy ten sposób, mimo że na początku jest bardziej pracochłonny.

Jak palić od góry? Zobaczcie prezentację przeprowadzoną 9 grudnia 2018 r. , przez zespół Fachowych Kominiarzy z Krajowej Izby Kominiarzy oddziału warszawskiego, podczas „Wspólnego Ubierania Choinki”.

 

Wszelkiego rodzaju informacje oraz namiary na Izbę Kominiarzy, gdzie znajdziemy pomoc oraz kontakty do fachowców uprawnionych do przeprowadzania kontroli, znajdują się na stronach: www.izbakominiarzy.pl oraz www.kominypolskie.pl. Oddział warszawski Izby Kominiarzy znajduje się przy ul. Małej 14. Informacje można uzyskać drogą e-mail, pisząc na adres: warszawa@izbakominiarz.pl lub u mistrza kominiarskiego i wiceprezesa Krajowej Izby Kominiarzy Mieczysława Antosa pod nr tel.: 602 704 566.

Plakat Zaproś kominiarza do domu

 

Więcej informacji na temat programu wsparcia dla mieszkańców na wymianę pieców udziela: Anna Bogucka, pok. 010, tel. 22 512 58 24, kom. 661 969 850, e-mail: a.bogucka@wiazowna.pl.

Foto: M. Sosnowska

Palenie w piecu. Walczmy razem z gryzącym dymem

Kominiarz ubrany na czarn, od tyłu, rozpala ogień w kominku - kozie
Kominiarz ubrany na czarn, od tyłu, rozpala ogień w kominku - kozie

Na internetowym forum mieszkańców na Facebooku coraz więcej dyskusji dotyczy palenia w piecach śmieciami i węglem słabej jakości. Niektórzy mieszkańcy publikują nawet zdjęcia okolicznych kominów, z których wydobywa się gryzący dym. 

Stajemy się coraz bardziej świadomi tego, że wszystko, co wrzucamy do pieca wraca do naszych płuc i płuc naszych sąsiadów. Z badań wynika, że jeden komin, z którego wydobywa się dym zawierający nadmiar szkodliwych substancji zatruwa powietrze w promieniu kilometra. A to oznacza, że wystarczy jeden niefrasobliwy gospodarz we wsi i wszyscy oddychamy trucizną. Na rakotwórczy wpływ benzoesanu, który unosi się w powietrzu na skutek palenia śmieci, lakierowanego drewna, plastiku czy węgla słabej jakości, szczególnie narażone są dzieci i osoby starsze. Niestety, nasza okolica, choć zielona i przyjazna latem, zimą staje się jedną z najbardziej zanieczyszczonych części Mazowsza. I nie są temu winne wyłącznie samochody czy sąsiedztwo Warszawy. Wiele krzywdy robimy sobie sami paląc w piecach, czym popadnie.

Wszystkie szkoły w naszej gminie przeszły gruntowną termomodernizację. Wymieniliśmy w nich źródła ciepła. Są teraz energooszczędne i ekologiczne. W ten sposób wielokrotnie zmniejszyliśmy emisję szkodliwych substancji do atmosfery. Już wkrótce w gminie ruszy program wsparcia dla mieszkańców, którzy zdecydują się wymienić swoje stare, nieefektywne piece w domach.

Ale przy zadymianiu okolicy nie tylko jakość paliwa się liczy. Duże znaczenie ma też sposób rozpalania w piecach. Przyzwyczailiśmy się do rozpalania ogniska, podkładając rozpałkę na spodzie stosu, czyli pod drewnem lub węglem. Jest to sposób szybki i wygodny, ale powoduje większe zadymienie. Nierozgrzane dobrze drewno lub węgiel zaczynają kopcić, generując ogromne ilości dymu. W ten sposób paliwo zostaje spalone tylko częściowo, a duża ilość energii, która powinna zasilić budynek w ciepło, ucieka z dymem.

Warto rozważyć tak zwane rozpalanie od góry, kiedy to rozpałkę podkładamy na szczycie paleniska. W takiej sytuacji dym wydostający się z warstwy dopiero ogrzewającego się opału, przechodzi przez warstwę żaru, gdzie ulega niemalże całkowitemu spaleniu. W ten sposób oszczędzamy pieniądze, spalając całkowicie zakupione paliwo i nie generujemy nadmiernej ilości dymu. Zaoszczędzimy również czas, ponieważ nie trzeba podkładać systematycznie do pieca. Paliwo będzie się wypalało przez kilka, a nawet kilkanaście godzin. Polecamy ten sposób, mimo że na początku jest bardziej pracochłonny.

Jak palić od góry? Zobaczcie prezentację przeprowadzoną 9 grudnia, przez zespół Fachowych Kominiarzy z Krajowej Izby Kominiarzy oddziału warszawskiego, podczas „Wspólnego Ubierania Choinki” w miejscowości Wiązowna.

 

Więcej informacji na temat programu wsparcia dla mieszkańców udziela: Anna Bogucka, pok. 010, tel. 22 512 58 24, kom. 661 969 850, e-mail: a.bogucka@wiazowna.pl

Foto: M. Sosnowska

Pal bez dymu – da się!

Istnieje wiele przyczyn uciążliwego zadymiania okolicy generowanego podczas ogrzewania budynków piecami węglowymi. Główną przyczyną uciążliwości związanych z gryzącym dymem, jest sposób rozpalania w domowych paleniskach. Przyzwyczailiśmy się do rozpalania ogniska, podkładając rozpałkę na spodzie stosu paliwa, czyli pod drewnem lub węglem. Jest to sposób szybki i wygodny, ale niestety niekoniecznie efektywny. Rozpalanie w opisany sposób powoduje podgrzanie paliwa do zbyt niskiej temperatury. W takich warunkach paliwo zaczyna się kopcić, generując ogromne ilości niestrawionego dymu. W ten sposób paliwo zostaje spalone tylko częściowo, a duża ilość energii, która powinna zasilić budynek w ciepło, ucieka z dymem.

Warto rozważyć tak zwane rozpalanie od góry, kiedy to rozpałkę podkładamy na szczycie paleniska. W takiej sytuacji dym wydostający się z warstwy dopiero ogrzewającego się opału, przechodzi przez warstwę żaru, gdzie ulega niemalże całkowitemu spaleniu. W ten sposób zaoszczędzamy pieniądze, spalając całkowicie zakupione paliwo i nie generujemy nadmiernej ilości dymu. Zaoszczędzamy również czas, ponieważ nie trzeba podkładać systematycznie do pieca. Paliwo będzie się wypalało przez kilka, a nawet kilkanaście godzin, w zależności ilości paliwa, jaką podpaliliśmy od góry.